Argentyna, Węgry i historia wina
Wszyscy wiemy, jak została i przez kogo odkryta Ameryka. Krzysztof Kolumb w 1492 roku, próbując opłynąć Afrykę, dotarł na nowy, dziewiczy ląd. Po jakimś czasie przybywali inni osadnicy i zaczęli zaludniać te ziemie. Powstawały nowe kraje, a jednym z nich jest słynna dzisiaj Argentyna. Wielu mieszkańców tego pięknego kraju tak lubuje wino, że zupełnie nie potrzebny jest im jego eksport za granicę.
Drugim powodem jest to, że głównie są to potomkowie ludzi z Europy, którzy przybyli na te ziemie dawno temu. Rozkwit przemysłu winiarskiego i produkcji wina przypada, bowiem już na XVI wiek, kiedy nastąpiła ekspansja Nowego Świata. Chilijczycy martwili się o eksport, zaś Argentyńczycy wypijali prawie całe nakłady wina w ciągu roku i nie obchodziło ich to wcale. Jak w każdym kraju były tu i są wytwarzane wina dobre i złe. Można zadać pytanie, skąd mieszkańcy kraju biorą szczepy winogron. Otóż po ekspansji Hiszpanów, Portugalczyków, zostawiali oni przecież czasem część swoich szczepów, sadzili i tak powstały po jakimś czasie winnice.
Innym krajem, który warto tutaj przedstawić są Węgry. Najbardziej znane wino, pochodzące stamtąd, dostępne w sklepach winiarskich w dwóch odmianach to Tokaj. Nazwa pochodzi od nazwy małego miasteczka, w którym jest produkowane. Często się zresztą zdarza, że wino zawiera nazwę miasteczka. Z nim jest też utożsamiane. Tokaj produkowany jest ze szczepu Furmint. Innym jest szczep Harslevelu, łatwo chorujący, ale dający wino o niesamowitym smaku. Wino Tokaj produkowane może być z różnych szczepów winogron.
Zawsze jednak w nazwie znajduje się informacja, z jakiego szczepu pochodzi i czy jest słodkie, wytrawne,... Jako wina „z wyższej półki” można tu wymienić: Tokaj Samorodni dry, wytrawne, trochę orzechowe, zrobione z dwóch wymienionych w tekście szczepów. Innym rodzajem jest to samo, lecz słodkie wino, produkowane z owoców. Obydwa z tych win podawane mogą być jako aperitif. Rzadkim i bajecznie drogim winem jest Tokaji Aszú Essencia, robione ze starannie wyselekcjonowanych gron. Dodatek stanowi „Esencja tokajska”, której w ciągu około 20 lat może być jedynie średnio 1 litr. Mówi się, że miała właściwości uzdrawiające, dlatego król otrzymywał ją na łożu śmierci. Ciekawostkę stanowi fakt, że do roku do połowy lat 80 - tych XX wieku Francuzi produkowali własne wino o tej nazwie. Potem nazwa ta została zastrzeżona dla Węgrów.
